Praca nie hańbi

Praca nie hańbi.

Z początku moje zainteresowanie było w krawiectwie i w dziewiarstwie.

Co prawda pracowałam na różnych stanowiskach będąc na etacie w różnych firmach.

Wykonywałam prace jako wyuczona krawcowa – szwaczka do szycia w produkcji różnych modeli odzieży, począwszy od bielizny poprzez odzież tradycyjnie powszechnie do wyszukanych ozdób karnawałowo – ślubnych sukien, dalej do szycia ciężkiej odzieży dżinsowej i kurtek zimowych dla dorosłych.

Składałam koszule męskie. Pakowałam inne gotowe wyroby odzieży Później przyszło pracować jako brakarz kontroli jakości odzieży przechodząc stopniowo do wykonania roli brygadzistki zespołu szwalniczego oraz zespołu chałupników i zespołu całej załogi.

Były do pomocy prace biurowe.

Nie brakowało pracy brakarza kontroli materiałów dżinsowych. Wykonywałam również prace magazynowe przy podziale prac do produkcji jak i gotowych wyrobów.

Pracowałam również jako chałupniczka w domu wykonując zalecane zamówienia.

Nie brakowało pracy przy własnej firmie, wykonując wszystkie prace od początku do końca samodzielnie bez niczyjej pomocy.

Chwytałam każdą możliwą pracę co było możliwe do zarobienia pieniędzy. Wykonywałam usługi dla ludności. Przyjmowałam na zamówienie miarowe szycie odzieży według wymagań klientów.

Rozpoczynałam firmę dosłownie bez kredytu i pożyczki. Nie mogłam otrzymywać i brać nawet pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Odmawiano mi z powodu nie spełniania odpowiednich wymaganych warunków. I tak zamykało się koło.

Było bardzo ciężko z pracą by cokolwiek coś zarobić.

Mało tego to jeszcze prywaciarze tak dali popalić, że odmawiali wydania pisemnych umów choćby na zlecenie.

Nie można było piknąć słowem żądania bo zaraz wyleciało się za bramę. Ileż to razy nie wypłacali należnych poborów.

Z powodu zmiany pogarszającego stanu mego zdrowia oraz zmiany systemu gospodarczego przyszło zmienić kierunek zawodu na szukanie pracy lżejszej dostosowane do możliwości mojej sytuacji.

Przypadkowo natrafiłam na zatrudnienie dosłownie na dwa lata pracy oddalone o 40 km od własnego domu.

Pracowałam jako monter wiązek samochodowych. Warunki pracy nie były dostosowane dla osób niepełnosprawnych. Praca w ciągłym stresie i pod presją wymagań górnej półki. W końcu przyszedł czas ze przerwali umowę z powodu przyczyń zakładu.

Później gdy technika rozwinęła się do przodu, to gdy udało mi się kupić komputer, po zapoznaniu się obsługą komputera i podstawowych programów szukałam pracy w Internecie.

Trafiałam na prace i zarabiałam małe pieniądze.

W większości przypadków widziałam rozszerzających oszustów i wyłudzających uczciwie zarobionych pieniędzy.

Dużo czasu poświęcałam na to by zapoznać się tajemnicą zarabiania w Internecie.

Przypadkowo trafiła mi się strona na temat ebiznesu.

Chłonęłam powoli konkretną wiedzę by nauczyć się dalszego ciągu zarabiania prawdziwych i realnych pieniędzy.

Szansa

Opublikowane w: on wrzesień 5, 2007 at 4:14 pm Komentarze (4)