Dyskryminacja

W tym miejscu podam opisy związane z niepełnosprawnością. Ile jest w tym dyskryminacji jeśli jesteś niepełnosprawny.

Sama jestem osobą niepełnosprawną. Podam ogólne opisy jak to w życiu jest, ile jest zamieszania wokół załatwiania spraw urzędowych, przebywania w rożnych środowiskach, niesprawiedliwości wokół pracy zarobkowej i w działalności gospodarczej.

Również będą opisy rożnych sytuacji życiowych i ile to jest problemów do rozwiązywania. Z doświadczenia będą opisy w jaki sposób pokonać problemy ku zwycięstwu i pozytywnym załatwianiu wszelkich spraw życiowych.

Na razie tyle…

————-

2007.08.15

Czas zacząć działać.,

Nietypowy temat który jest właściwie nie lubiany.

Chcę udowodnić jak to w rzeczywistości jest w dyskryminacji w naszym życiu szczególnie osób niepełnosprawnych.

Obecnie odważnie poruszam temat pierwszej dyskryminacji w życiu.

Jest lekceważenie i zbycie osób niepełnosprawnych nie pasujących do grup elitarnych biznesowych i nie tylko.

Dyskryminacja występuje w rożnych dziedzinach mojego życia. W sprawach duchowych opisałam przykład prześladowanie w blogu

http://wwwpomysl.wordpress.com/2007/08/13/przesladowanie/

Wyjątkowo do powyższego tematu poruszę dyskryminacje wśród ścieżki w drodze do biznesu.

W opisie celowo omijam nazwę firm, nazwisk osób i stron internetowych oraz nazwy występujących środowisk.

Był zorganizowany konkurs w celu uzyskania gratisowego uczestnictwa w jednym kursie biznesowym. Trudno było wyjść po za własnego komfortu na zewnątrz by opisać odpowiednią treść na stronie w internecie na szeroką skalę. Po przełamaniu wszelkich oporów w końcu zdecydowałam się wyświetlić w internecie.

Po dokładnym wykonaniu opisu na stronie blogowej przyszło mi wylosowane gratisowe uczestnictwo w kursie biznesowym.

Jakże cieszyłam się ze miałam przywilej zdobywania tajemniczej wiedzy i przebywać wśród elitarnej grupy.

Niestety! Krótko trwała moja radość. Bańka rozprysnęła się na wszystkie strony. Ciężko było przetrawić gorzka pigułkę. Kosztowało mi to chwilowej frustracji i i zagojenia ran w określonym czasie.

W wewnętrznym odczuciu odczuwałam dyskryminację mojej osoby z powodu wykazania tematu niepełnosprawności.

Początkowe wprowadzenia nowych zagadnień było nowością i z wielkim zainteresowaniem wykazałam swoją ambicję zaangażowania. poprzez dyskusję na stronie blogu i podania dociekliwych pytań.

Niektóre zagadnienia nie pasowały do wyrobionych moich poglądów i realnej rzeczywistości. Widziałam wielkie zamieszanie wokół burzy mózgów.

W żaden sposób nie mogłam przyjąć odmiennych teorii które nie pasowało z realną potwierdzoną rzeczywistością. Nie chciałam przybrać sztucznej maski ani przyjmować przyklejone pozory sukcesu.

Ta sytuacja spowodowała wewnętrznie kłótnie miedzy fałszem i prawdą.

Nie znalazłam serca ani życzliwości w specjalnej trosce związane z niepełnosprawnością. Brakowało poświęcenia od strony organizatorów na wyjątkowe zrozumienie danego przedsięwzięcia biznesowego.

Wiedziałam o tym ze nie przejdę procedury wymagające poddania się wymogom mentora. Nie mogłam dostosować się do wszystkich warunków, gdy było pewne ograniczenie którego nie dało rady się przyporządkować.

Nie mogłam zrozumieć dlaczego moja pasja, talent i poświęcenie tym sprawom nie ma wzięcia ani zainteresowania by w końcu podnieć się na wyżyny radości i sukcesu oraz dowartościowania mojego człowieczeństwa.

Przykre i straszne jest lekceważenie godności człowieka.

Zadawałam sobie pytanie – czy w biznesie wszyscy tak postępują w sposób nieuczciwy na lewo i jeszcze raz na lewo?

Dużo się mówi o uczciwości ale jakoś to w życiu nie widać?

Nie chciałam czynić źle bo to nie jest w moim stylu.

————-

2007.08.17

Dalsza historia

Ze wspomnianych wydarzeń zostały skopiowane materiały, nagrania i samodzielna praca nad rozwojem upragnionego celu do rozwoju firmy.

Niesmak i porażka była dla mnie stroną motywującą do działania.

Co prawda musiało upłynąć trochę czasu na zagojenie ran. W tym czasie zajmowałam się czymś innym co podbudowało i trzymało mnie w nadziei w entuzjazmie i w inspiracji pełnych pomysłów do realizacji.

Nie darowałam sobie rezygnacji. Mimo wszystko dalej posuwałam się do przodu.

Po jakimś czasie znowu było oferowane szkolenie z tą samą osobą z kręgu biznesowego ze zapisałam się i opłaciłam spotkanie w jednym miejscu.

Później przyszedł czas spotkania na szkoleniu.

Łykałam i zapisywałam konkretne interesujące tematy do wykorzystania w swoim pomyśle.

W moim odczuciu byłam zdziwiona zachowaniem się dyskryminującą osobą w sposób niezadowalający. Udawałam ze jest wszystko ok.

A jednak!

Po wszystkich wydarzeniach sytuacja stawała się jeszcze gorsza.

Krótko po tym spotkaniu osobistym na szkoleniu, faktem jest ze dostałam obiecane dalsze interesujące tematycznie materiały, to później kosztowało mi całkowitym zablokowaniu i zamknięciu dostępu do dalszych szkoleń, materiałów, kontaktów czatowych i emailowych.

Nie rozumiałam dlaczego?

Zamiast dać możliwość dalszego rozwoju zainteresowania mojej pasji to za każdym razem dostawałam kłody utrudnień na wyżyny sukcesu i wiedzy oraz osobistej satysfakcji.

Takim sposobem urwał się kontakt z kręgu biznesu z osobą stwarzającą poniżenia odpowiednich grup społecznych.

Po dokładnym rozważeniu i analizy istniejącej sytuacji doszłam do zrozumienia ze jako osoba niepełnosprawna nie pchaj się do elitarnych grup.

Po co pokazywać swoich braków?

Po co narażać się na widowisko?

Po co pokazywać swoich talentów i zdolności?

Tylko po to by wzbudzić komuś zazdrość jak komuś jest na przeszkodzie w konkurencji. Nie miałam zamiaru konkurować się z innymi.

Bardzo chciałam podnieś się w standardzie życiowym.

Bardzo zależało mi na wykorzystaniu swoich szans i możliwości do skromnego zarabiania pieniędzy. Zależało mi tylko na poprawie bytu życiowego.

Końcowy efekt z powyższego opisu.

A co do aktywizowania mojego potencjału zdawałam sobie sprawę, że gotowe rozwiązania nie istnieją. Każde rozwiązanie trzeba porównać z możliwościami w danym miejscu i czasie.
Tak, są na tym świecie ludzie, z którymi będzie mi po drodze, którzy wspomogą mi ponieważ będą mieli w tym ten sam interes co u mnie..

Jeżeli ktoś mówi Ci przy pierwszym spotkaniu, że chce Ci pomóc – przyjrzyj się mu uważnie. Nie ma altruistów a Ci, którzy się za nich podają są zazwyczaj najbardziej pazerni.

Nauczyłam się, że ludzie co innego mówią a co innego robią. Wielu z nich chwali się umiejętnościami, których nie ma (wystarczy obejrzeć “Usterkę”, a tak jest we wszystkich dziedzinach

Spójrz na to w ten sposób – ludzi, którzy naprawdę wspomogą Cię jest niewielu.

Szukaj jednak ich!!! Gdzie ich szukasz!!!!

Nie wesoła jest przechodząca dyskryminacja osób niepełnosprawnych

Rad nie rad żyję dalej i cieszę się radością i pokojem bożym.

Wierna szansa

Opublikowane w: on sierpień 11, 2007 at 9:48 am Dodaj komentarz